Jak zmiana pory roku wpływa na nasz organizm i wygląd
Człowiek od zawsze żył w rytmie pór roku. Dziś mamy centralne ogrzewanie, sztuczne światło i truskawki w grudniu, ale nasza biologia nadal reaguje na zmiany w otoczeniu. Skóra jako organ graniczny odczuwa je jako pierwsza.
Światło i zegar biologiczny
Jesienią dzień skraca się o kilka minut każdego dnia. Mniej światła rano to słabszy sygnał dla zegara biologicznego – możemy mieć problem z porannym wstawaniem, więcej ochoty na słodkie i ciężkie jedzenie oraz niższy nastrój. Wieczorem melatonina pojawia się wcześniej, a my często i tak siedzimy przy ekranie do późna. To prosta droga do rozregulowanego snu, a tym samym gorszej regeneracji skóry.
Witamina D
W naszej szerokości geograficznej od mniej więcej października do marca skóra praktycznie nie jest w stanie wytworzyć wystarczającej ilości witaminy D ze słońca. Witamina D bierze udział m.in. w pracy układu odpornościowego i różnicowaniu komórek naskórka. Warto skontrolować jej poziom w badaniu krwi i skonsultować suplementację z lekarzem.
Temperatura, wiatr i ogrzewanie
Zimne powietrze na zewnątrz zawiera mało wilgoci, a ogrzewane wnętrza są jeszcze bardziej suche. Skóra traci wodę szybciej (rośnie tzw. przeznaskórkowa utrata wody), a gruczoły łojowe przy niskiej temperaturze pracują wolniej. Efekt:
uczucie ściągnięcia i szorstkość,
łuszczenie, pękające usta i dłonie,
zaostrzenia AZS, łuszczycy i trądziku różowatego,
rumień i nadreaktywność naczynek przy przechodzeniu z zimna do ciepła.
Włosy
Wiele osób zauważa jesienią nasilone wypadanie włosów. Część badań wskazuje na sezonowość cyklu włosa – więcej włosów wchodzi w fazę spoczynku latem, a wypada kilka miesięcy później. Do tego dochodzi stres, dieta i niedobory, np. żelaza czy witaminy D. Jeśli wypadanie jest nasilone lub trwa długo, warto zrobić badania.
Odporność i stan zapalny
Sezon infekcji, mniej ruchu na świeżym powietrzu, więcej czasu w zamkniętych pomieszczeniach, cięższe jedzenie – organizm jest bardziej obciążony. W podejściu naturopatycznym jesień to czas wzmacniania: rozgrzewającego, gotowanego jedzenia, kiszonek, ziół i dbania o trawienie. Z perspektywy nauki warto pamiętać o osi jelito–skóra – kondycja mikrobiomu przekłada się na odporność i stany zapalne skóry.
Nastrój i stres
Mniej światła, więcej pracy po wakacjach, krótsze dni. Podwyższony kortyzol osłabia barierę skóry i nasila stany zapalne. Dlatego jesienny plan dla skóry zawsze obejmuje też plan dla głowy – moje pomysły znajdziesz w tekście o jesiennej chandrze.
Jak przygotować skórę i organizm na zmianę sezonu?
W pielęgnacji
Zamień lekkie żele na kremy z ceramidami, skwalanem i masłami.
Myj twarz letnią wodą i łagodnymi preparatami.
Chroń skórę przed wiatrem i mrozem kremem ochronnym, a usta balsamem.
Nie rezygnuj z SPF – promieniowanie UVA działa przez cały rok.
To dobry moment na retinoidy i zabiegi złuszczające – zajrzyj do artykułu o jesiennych planach pielęgnacyjnych.
W domu
Nawilżacz powietrza i wietrzenie – wilgotność 40–60% to dobry cel.
Nie przegrzewaj mieszkania i sypialni.
W stylu życia
Światło dzienne rano i ciemność wieczorem.
Ruch na świeżym powietrzu mimo pogody.
Sezonowe warzywa, zupy, kiszonki, ryby, orzechy.
Woda i ciepłe napary – w chłodzie łatwo zapomnieć o piciu.
Natura nie działa na pełnych obrotach przez cały rok. Jesień to naturalny czas zwolnienia i regeneracji – pozwól sobie i swojej skórze z niego skorzystać.
Artykuł ma charakter edukacyjny i nie zastępuje konsultacji z lekarzem. Jeśli chorujesz przewlekle, jesteś w ciąży lub przyjmujesz leki, zmiany w diecie, suplementacji czy aktywności skonsultuj ze specjalistą.
Chcesz, żebym spojrzała na Twoją skórę? Każdy plan zaczynam od konsultacji i analizy skóry. Umów wizytę w Bioaesthetic Atelier w Veenendaal albo zajrzyj do sklepu, gdzie znajdziesz kosmetyki, z którymi pracuję na co dzień.

